STRONA GŁÓWNA
ZWIERZĘTA
W DOMU
POD STAŁĄ OPIEKĄ
TĘCZOWY MOST
MANIUŚ
Wiek: Szczeniak
Miejsce pobytu: DT
Umaszczenie: Żółte
Stosunek do dzieci: Przyjazny
Pod opieką: Fundacja
Płeć: Pies
Status: W trakcie procedury adopcyjnej
09 Lipiec 2017

Cudny Maniuś to szczeniaczek boksiowy, który trafił pod opiekę lekarza weterynarii w stanie niemal agonalnym. Dzięki natyczmiastowej pomocy medycznej i ogromnemu zaangażowaniu lekarza, bokserek doszedł do siebie, zaczął przyjmować pokarm, nabierać ciałka i zachowywać się jak szczenię. Właściciel psiaka zrzekł się boksera. Maniuś przeszedł pod naszą opiekę, dziś przyjechał do Warszawy do Siedziby Fundacji a następnie pojechał do domu tymczasowego.

Bardzo dziękujemy Pani Karolinie za zaufanie i przekazanie nam malucha oraz wszystkim zaangażowanym w transport.

Relacja Pani Karoliny:

"Maniek od początku, odkąd trafił pod moją opiekę, mieszka z nami, z dwoma psami i czterema kotami, dwójką dzieci. Jest bardzo socjalny i spragniony bliskości. Nie lubi być sam, gdy nie ma w domu nikogo, śpi z którymś z naszych psów, najczęściej z Zeusem, dogiem niemieckim. Zeus uwielbia inne psy, więc Mańka zaakceptował od razu i bardzo chętnie z nim przebywa. 
Koty próbuje podgryzać i gonić, ale widać, że to towarzyskie zaczepki, dwa razy kot go klepnął po głowie i teraz już nie podskakuje do tych starszych kotów, tylko do jednej młodej koteczki, która też się z nim bawi. Nie ma choroby lokomocyjnej, jeździ z nami wszędzie, gdzie na dłużej się udajemy. Ale w samochodzie najchętniej na kolanach, nie chce siedzieć sam, a w transporterku nie próbowaliśmy, bo zawsze ma go kto trzymać.
Maniuś pierwsze dwa tygodnie jadł tylko karmę Royal Canin Vet nutrition Gastro intestinal. W między czasie zaczął podjadać karmę Zeusa czyli Royal Canin  Pediatric  Junior Giant Puppy. Obecnie ta karma jest jego głównym wyżywieniem, mogę powiedzieć, że odkąd ją dostaje, to kupa jest dużo lepsza. Nie eksperymentowałam z innymi karmami, gdyż uznałam, że nie ma sensu zmieniać karmy, jeśli giant puppy jest dobrze tolerowana. Maniuś pobiera ją bardzo chętnie i nie ma żadnych problemów z pogryzieniem tak dużych krokietów. Załatwia się około 4 -5 razy dziennie, kupę da się " pozbierać " nie jest lejąca. Niestety zdarzyło się, że w chwili nieuwagi dorwał kocią karmę i jakiś kawałek sera, który dzieciom spadł na podłogę, każda taka awaria z jedzeniem czegoś niedozwolonego kończyła sie lejącą kupą już do końca dnia. Nie podawałam na te rozwolnienia nic specjalnego i następnego dnia kupa wracała do normy. Wszystko wskazuje na to, że Maniek ma bardzo wrażliwy przewód pokarmowy i eksperymentowanie z jedzeniem kończy się słabo. Więc nie kombinuję, dostaje karmę wyżej wymienioną, rośnie, szczeka, biega i szaleje... jak na szczeniaka przystało. Niestety jest śmieciożercą i trzeba na niego patrzeć non stop jak jest na dworze, bo wszystko co pachnie jedzeniem jest przez niego natychmiast kradzione. Na obydwu kończynach tylnych ma piąte palce :) nie są to tylko wyrostki skórne z pazurem, ale normalne palce z kośćmi paliczkowymi i stawami.... taka uroda, ja bym tego nie usuwała chociaż znam lekarzy, co koniecznie chcą wycinać takie rzeczy. To już zależy od człowieka. Mańkowi i mnie nie przeszkadzają. 

04.07. dostał pierwszą dawkę szczepienia DHPPi, w ubiegłym tygodniu przez 5 dni dostawał fenebendazol w dawce leczniczej na pierwotniaki jelitowe. 
Staramy się uczyć go czystości, wychodzi na dwór i z każdym dniem jest coraz lepiej. Nie nosi obróżki, wyprowadzany jest luzem, ponieważ mamy taką możliwość ( teren ogrodzony) także nie wiem jak się będzie na smyczy zachowywał. 

Jest KOCHANY
Będziemy za nim tęsknić okrutnie. "

 

Relacja Germaine:

"Maniuś to cudny maluch, jeszcze zagubiony, smutny, bardzo chce się przytulać do człowieka. W domu tymczasowym na pewno szybko nabierze zaufania do nowych opiekunów i zacznie się zachowywać jak na szczeniaka przystało."

 

 

16 Lipiec 2017

Dostaliśmy relację z domu tymczasowego cudnego Maniusia Pani Marlena pisze tak:

"Maniuś jest z nami od tygodnia. Pierwsze co zrobił po długiej podróży to "pad". Maniuś jest małą, słodką gapą, ale przy tym zadziorą,  nie da sobie w kasze dmuchać i nie daje się zaczepkom Pirata :) (naszego 3 miesięcznego mieszańca bulteriera).

Chłopaki się ze sobą poznają, Pirat jest zazdrosny ale liczymy na to, że niedługo w 100% zaakceptuje Maniulka :)
Walczą trochę o terytorium i chcą wzajemnie dominować, ale dzielą się między sobą zabawkami, miską z wodą i naszym łóżkiem, więc dobrze wróżymy tej relacji :) Ich ulubiona zabawa to wzajemne podgryzanie ;) Łobuzują a ja czuję się jakbym miała dwa niemowlaki pod opieką, śpię wtedy kiedy i one śpią ;) Maniuś reaguje na swoje imię i nawet chwila rozłąki kończy się radością, jakby nie widział nas co najmniej tydzień.
W nocy słodko chrapie, a z rana dostajemy słodkie buziaki :) Je z apetytem swoją ulubioną karmę :) Stolce zwarte, żadnych sensacji żołądkowych :)
 
Maniuś to wulkan energii i bardzo trudno zrobić mu nierozmazane zdjęcie ;)"
 
 
Fundacja "SOS Bokserom", ul. Mrówcza 77a, 04-857 Warszawa
nr konta: 06 1500 1012 1210 1015 2421 0000,
NIP: 952-206-26-60

Copyright © 2017 sosbokserom.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszystkie umieszczone na stronie teksty, zdjęcia, oraz grafiki podlegają prawu autorskiemu i nie wolno kopiować ich w celu wykorzystania komercyjnego lub przekazania osobom trzecim ani też ich zmieniać i wykorzystywać w innych serwisach internetowych.